- Hm, powiedzmy, że na odwrót. Jestem ciekawa wampirów. - Uśmiechnęłam się równie złośliwie. Nie zwróciłam zbytniej uwagi na nóż wampirzycy. Nie sadziłam, że mi coś zrobi. Ale w razie czego to ja znowu taka bezbronna nie jestem.
- Mówisz? O, cudnie. To powiedz mi coś o sobie. - zachęciła i bez skrępowania usiadła na trawie. Wywróciłam oczami i zrobiłam to samo.
- Interesuje cie moje imię? - zapytałam, wyrywając trawę i miażdżąc ją w palcach.
- Nie. - odpowiedziała spokojnie wampirzyca wpatrzona w dal.
- Trudno. I tak ci powiem. Jenna jestem. Ale w zasadzie za dużo ci o wilkołakach nie powiem. - zaśmiałam się. Spojrzała na mnie.
- A to czemu? Jesteś nim. - Wskazała na mnie palcem. Prychnęłam.
- Tak ale od jakiegoś roku. Znaczy, od wtedy o tym wiem. Wiesz, głupio gadać z kimś jak się nawet jego imienia nie zna. No, chyba że wolisz żebym ci wymyśliła jakiś ciekawy pseudonim. - Zaczęłam mruczeć pod nosem jakieś bezsensowne przezwiska.
- Nie, nie, nie. - zaprotestowała, machając rękami. - Triss jestem.
- No i dobra. A interesuje cię coś konkretnego? - zapytałam. Jakoś nie czułam skrępowania, o ile przy kimkolwiek czułam, gadając z w zasadzie nieznajomą wampirzycą. Wampirzycą. No właśnie. Przecież jakby nas ktoś widział to by był taki dym, jakiego świat nie widział. Ale śmieszyła mnie ta cała walka. Jakoś nie widzę powodów.
- O, czy ja wiem... - zastanowiła się Triss.
- Wal.
<Triss?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz