niedziela, 7 grudnia 2014

Od Dhiren'a

- Nie przepraszaj - odpowiedziałem. - To ja Ciebie nie zauważyłem. Miło mi Cię poznać, mam na imię Dhiren.
Wyciągnąłem rękę do dziewczyny.
- Sheeren - powiedziała i uścisnęła moją dłoń. - Jeżeli mogę spytać to co robisz o tej porze na dworze?
- Może wybrałem się na spacer, a może dlatego, bo uważam, że noc jest piękniejszą porą niż dzień? - odparłem uśmiechając się.
- Aha...
Zapanowała niezręczna cisza, no cóż, nie można stwierdzić, że należę do osób towarzyskich, ale nieczęsto spotyka się tak piękną i normalną dziewczynę w środku nocy. Chyba nie do końca taką normalną...
- Jesteś wilkołakiem? - zapytałem. Może to trochę nie na miejscu, ale chciałem się dowiedzieć.
Pokiwała głową i spojrzała na mnie zdziwiona.
- Skąd wiesz?
- Pachniesz jak wilkołak - stwierdziłem po prostu.
- Skoro to wyczuwasz to jesteś wilkołakiem lub wampirem, ale raczej tym pierwszym, bo nie pachniesz jak wampir i nie masz czerwonych oczu...
- Tak Cię interesują moje oczy? - spytałem, na co ona zarumieniła się i spuściła wzrok.
- Dobra, tak, jestem wilkołakiem - odpowiedziałem szybko, żeby znów nie przerywać rozmowy.
Przyjrzała mi się, a potem zamyśliła.
- Nie pachniesz jak wilkołaki, które spotkałam. Proste stwierdzenie faktu, ale przecież nie będę jej okłamywać.
- Dlatego, bo jestem półkrwi... urwałem. Co jeszcze mam niby mówić?
- Do jakiego klanu należysz? - spytała po chwili.
- Bris, niedawno dołączyłem.
- To tak jak ja, tym bardziej miło mi Cię poznać - tym razem to ona wyciągnęła do mnie rękę. - Muszę już iść. Do zobaczenia, Dhiren.
- Żegnaj
Ruszyła w swoją stronę, pewnie gdzieś niedaleko stoi jej dom. Już odwróciłem się, żeby odejść, ale coś mnie naszło i pobiegłem za Sheeren.
- Mogę Cię odprowadzić? - spytałem się, trochę zaskoczonej dziewczyny.
- Jasne, czemu nie?
***
Odprowadziłem ją pod furtkę jej domu, po czym przyglądałem się, jak idzie w stronę drzwi. Zanim weszła do środka, odwróciła się i pomachała mi ręką. Odmachałem, po czym ruszyłem dalej. Sheeren wydała mi się miłą dziewczyną. Rzadko spotykam osoby tak podobne do mnie charakterem. Patrząc na księżyc, który niestety nie był w pełni, zastanawiałem się, gdzie się podziała Victoria?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz